Maska z sody oczyszczonej zdobyła mnóstwo pozytywnych komentarzy ! Tym razem obiecane plasterki z
Montagne Jeunesse Deep Cleansing Pore Strips + orange flower water.
Czyli plasterki oczyszczające na nos z porów,wągrów z dodatkiem wody pomarańczowej .
Jeżeli chodzi o mnie,ja bardzo lubię tą firmę. Przede wszystkim za to,że nie mam po ich produktach żadnego uczulenia, po drugie kocham je za produkty a dokładniej za zapach i ich wynalazki. Może to dziwne,ale jakiś czas temu dopiero wpadłam na to 'czy istnieje ich strona internetowy -shop online) i otóż tak !
Mają mnóstwo produktów:
- do włosów
- ciała
- twarz
-dłonie & stopy
etc.
Produkty te dostępne są prawie we wszystkich supermarketach, Boots, Superdrug... ale nie mają wszystkich produktów tu minus ! Ostatnio byłam w ASDA i mieli całą gamę Montagne Jeunesse ;)
Oczywiście,kupiłam trzy maseczki i te plasterki na nos.
Jestem bardzo zaskoczona . Mile zaskoczona. Plasterki kosztowały mnie 1,20Ł. W opakowaniu znajdziemy 3. Wszystko są oczywiście osobno zapakowane. Po wyjęciu wydziela się bardzo ładny zapach ;)
Jak użyć?
Przed aplikacja na nosek,należy zmoczyć go odrobinką wody po czym nałożyć plasterek. Trzymamy około 10-15minut. Wszystko bardzo fajnie przylega nam do noska,możemy bez problemu robić różne rzeczy nic nie odpadnie !
Po odklejeniu , wow. Czarne kropeczki,które z mojego nosa powędrowały na biały plasterek. Naprawdę !
Nosek został niesamowicie miły w dotyku i bardzo dobrze oczyszczony ! Po pierwszym użyciu poznikało znaczna część wągrów,które miałam na nosie. Jestem zachwycona tym produktem za tak niską cenę !
Ja użyłam plastrów pierwszy raz,jakoś nigdy nie chciało mi się uwierzyć,że po przyklejeniu plasterka będę miała fajnie oczyszczony nosek.
Jeżeli macie ochotę zapraszam na ich stronę: KLIK
Dla ciekawskich.
Produkty Montagne Jeunesse zostały zatwierdzone przez Vegetarian Society. Są tworzone przy minimalnym przetwórstwie, z poszanowaniem środowiska naturalnego. Produkty zawierają ekstrakty z roślin (kwiatów, owoców, olejków), minerały morskie. Opakowania nadają się do recyklingu.
Kosmetyki Montagne Jeunesse oraz składniki używane do ich produkcji nie są testowane na zwierzętach, co zostało potwierdzone certyfikatem BUAV (British Union for the Abolition of Vivisection). BUAV jest organizacją, której misją jest zastopowanie wykonywania testów na zwierzętach.
Miałyście te plasterki ? Lubie takie wynalazki? Lubicie w ogóle tą firmę?
Buziaki,
Ania
nie miałam jeszcze plasterków, za to często używam maseczek do twarzy tej firmy i jestem w nich zakochana :D
OdpowiedzUsuńNigdy ich nie używałam. Kiedyś miałam jedną maske z tej firmy ale nie pamietam jaką. W sumie byłam zadowolona :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki tej firmy. Plasterków nie miałam okazji jeszcze stosować. Pewnie dlatego że nigdzie wcześniej ich nie spotkałam. Jak tylko mi wpadną w ręce to z miła chęcią je przetestuje;)
OdpowiedzUsuńTych plasterków jeszcze nie miałam, ale bardzo lubię te z Beauty Formulas :) Używam nagminnie ;>
OdpowiedzUsuńJa też używam tych z Beauty Formulas, są ok :)
UsuńNa pewno je kupię, gdy tylko znajdą się w zasięgu mojego wzroku. Jakoś ich nigdzie do tej pory nie spotkałam.
OdpowiedzUsuńKochana w Polsce znajdziesz je na 100% na allegro, a w UK w sumie wszędzie;)Podałam stronę internetową w opisie.
UsuńUwielbiam te firme, ich maseczka czekoladowa do prawdziwe cudenko :) A tych plasterkow nigdy nie mialam, zaczne chyba nabywac :)
OdpowiedzUsuńŻałuję, że nie ma ich w Polsce.. :( Nos przydałoby mi się oczyścić jak piszesz, że działają tak super.
OdpowiedzUsuńNa allegro są dostępne w wersji węglowej, równie rewelacyjnej moim zdaniem. Pozdrawiam.
UsuńMam plasterki w wersji z aktywnym węglem i jestem nimi zachwycona. Ja nie mam jakoś dużo wągrów na nosie, za to mój P. ma ich mnóstwo i właśnie u niego ich używam. Efekty są powalające. Na pewno ich recenzja pojawi się u mnie. Maseczek jeszcze nie używałam, muszę wypróbować :) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńchętnie zobaczę recenzję ;)
Usuńciekawe te plasterki :D chętnie bym wypróbowała :D
OdpowiedzUsuńpróbuj !! ;))
UsuńTak! Nosek, bródkę trzeba wyczyścić )))A tak w ogóle miło z Tobą pozwiedzać :))) Serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńHej hej :) A nie założyłaś przypadkiem "do góry nogami" tych plasterków? :) Również żałuję, że nie ma w Polsce, pozostaje soda.. Pozdrawiam Cię! :*
OdpowiedzUsuńHej Aniu :) A nie założyłaś przypadkiem "do góry nogami" tych plasterków? :) Również żałuję, że nie ma ich w Polsce, pozostaje soda.. :) Pozdrawiam Cię :*
OdpowiedzUsuńWłaśnie założyłam ;)) ale wczoraj założyłam już je poprawnie ;)
Usuńw Polsce nie widziałam z wodą pomarańczową tylko z węglem.
ja próbowałam z przyjaciółką te maseczkę z sodom - fenomenalna :*
OdpowiedzUsuńcieszę się ;))
UsuńWłasnie takich płatków poszukuje ale nie mogę nic rozsądnego znaleźć:( poza tym Obserwuję:* Zapraszam do mnie na propozycje manicure'u :)http://mynameisodetteswan.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńOjeeej, bardzo mnie zachęciłaś tymi plasterkami! Zastanawiam się nad kupnem takich już od dawna, ale jeszcze nie zdecydowałam, czy na pewno tego chcę :D
OdpowiedzUsuńZainteresowały mnie te plasterki:) Chyba córce kupię:)
OdpowiedzUsuńMoże je gdzieś kupić przez internet? :)
OdpowiedzUsuńCo do eveline do u mnie w rossmanie widziałam tylko 7w1 chyba wybiorę się do natury :)
Pozdrawiam xx
Takk w Polsce możesz je kupić na allegro;)
UsuńJa kiedyś używałam plasterki. Wszystko chyba zależy od firmy bo niektóre były dobre niektóre beznadziejne. Przyznam, że na nocie już dawno nie wylądował żaden plasterek...
OdpowiedzUsuńzgadzam się z Tobą, nie wszystko są ok. Kumpela ostatnio zamówiła z jakimiś ziołami i są beznadziejne.
Usuńhaha, jak ładnie w tym wygladasz :) Skoro pomaga to warto, sama tego nie miałam, ale chyba sie skusze ;)
OdpowiedzUsuńHehe, faktycznie do twarzy Ci z plasterkiem ;)
OdpowiedzUsuńOgólnie nigdy nie miałam styczności z tego typu plastrami, ale chyba w końcu skuszę się na te, który Tobie dobrze służą.
Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny!
Niestety nie używałam jeszcze takich.
OdpowiedzUsuń:)
regularnie używam takich plasterków, ale innej firmy :) lubię takie natychmiastowe oczyszczanie ;)
OdpowiedzUsuńsuper ta firma :D
OdpowiedzUsuńPlasterki swietna sprawa :)
OdpowiedzUsuńJeśli ten plasterek naprawdę działa, to być może się skuszę. Jak na razie jednak trafiłam dwa razy na kompletnie beznadziejne i powiem szczerze zraziłam się do tego typu kosmetyków.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam serdecznie :-)
łał, musze sobie kupić takie plastry :))
OdpowiedzUsuńteż muszę wypróbować :)
OdpowiedzUsuńA ja takie plastry robię z żelatyny, może napiszę notkę? Przepis jest mega łatwy!
OdpowiedzUsuńczegoś takiego własnie szukałam :)
OdpowiedzUsuńNie znam tej firmy ,ale dodaje do listy tych,ktorych produkty chcialabym przetestowac ;) lista coooeaz dluzsza ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuń