piątek, 9 listopada 2012

Bo piżama to podstawa !

Cześć Dziewczyny !

W tym roku Primark zaszalał. Ma niesamowity wybór piżam, koszul nocnych, szlafroków,  mięciutkich skarpet, kapciuszków itp. Ceny są równie dość przyzwoite.
Żałuje,że nie zrobił zdjęć, ale całkowicie wyleciało mi z głowy. Nie wiem czy już wam mówiłam,ale uwielbiam przed świąteczny klimat w Londynie !
Mam już tyle upatrzonych rzeczy... pytanie:  czy mój portfel wytrzyma takie napięcie ? ;)

Znalazłam po długim poszukiwaniu spodnie do spania rozmiar 6-8 ( a o to ciężko,ponieważ wszystko poprzebierane) w piękne świąteczne wzorki i bałwanki?
Do tego zwykłą koszulkę i ciepłe skarpety,które sprawdzają się idealne na chłodne zimowe wieczory !  Grzeją za dwóch! 


              
Czy Wy też nie lubicie luźnych piżam ? I czy piżama ma dla Was jakiekolwiek znaczenie ? Dla mnie tak. Może to dziwne,ale ja muszę mieć dopasowaną piżamę... w luźnych czuje się jakoś dziwnie, chociaż zdaje sobie sprawę,że idę spać a nie na rewie mody ;))

                                        

PS. Macie może ochotę na konkurs ?

Buziaki,
Ania

Bo piżama to podstawa !

Cześć Dziewczyny !

W tym roku Primark zaszalał. Ma niesamowity wybór piżam, koszul nocnych, szlafroków,  mięciutkich skarpet, kapciuszków itp. Ceny są równie dość przyzwoite.
Żałuje,że nie zrobił zdjęć, ale całkowicie wyleciało mi z głowy. Nie wiem czy już wam mówiłam,ale uwielbiam przed świąteczny klimat w Londynie !
Mam już tyle upatrzonych rzeczy... pytanie:  czy mój portfel wytrzyma takie napięcie ? ;)

Znalazłam po długim poszukiwaniu spodnie do spania rozmiar 6-8 ( a o to ciężko,ponieważ wszystko poprzebierane) w piękne świąteczne wzorki i bałwanki?
Do tego zwykłą koszulkę i ciepłe skarpety,które sprawdzają się idealne na chłodne zimowe wieczory !  Grzeją za dwóch! 


              
Czy Wy też nie lubicie luźnych piżam ? I czy piżama ma dla Was jakiekolwiek znaczenie ? Dla mnie tak. Może to dziwne,ale ja muszę mieć dopasowaną piżamę... w luźnych czuje się jakoś dziwnie, chociaż zdaje sobie sprawę,że idę spać a nie na rewie mody ;))

                                        

PS. Macie może ochotę na konkurs ?

Buziaki,
Ania

poniedziałek, 5 listopada 2012

Shoes by New Look...


Cześć dziewczyny ! 

Ostatnio w moje ręce wpadły przepiękne i wygodne buty z New Look.
Zwykłe czarne na małym obcasie, z małymi srebrnymi kulkami po bokach.
Jedyna rzecz,która przeszkadzała mi w tych butach to ;frędzel; przy zamku,
dlatego postanowił,am go odpiąć.  Nie są moim ideałem,ale i tak są wspaniale.
Pasują do wszystkiego i ładnie prezentują się na stopach !
Czasami lubię minimalizm.



                        


                        


A jak Wam się podobają ?

PS. A na wieczór polecam Ulubieńców Października
                              

Buziaki,
Ania

Shoes by New Look...


Cześć dziewczyny ! 

Ostatnio w moje ręce wpadły przepiękne i wygodne buty z New Look.
Zwykłe czarne na małym obcasie, z małymi srebrnymi kulkami po bokach.
Jedyna rzecz,która przeszkadzała mi w tych butach to ;frędzel; przy zamku,
dlatego postanowił,am go odpiąć.  Nie są moim ideałem,ale i tak są wspaniale.
Pasują do wszystkiego i ładnie prezentują się na stopach !
Czasami lubię minimalizm.



                        


                        


A jak Wam się podobają ?

PS. A na wieczór polecam Ulubieńców Października
                              

Buziaki,
Ania

sobota, 3 listopada 2012

Liz Earle - maseczka&tonik

Cześć Dziewczyny !

Zapewne pamiętacie jak już jakiś czas temu zamówiłam Liz Earle, Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser, a do tego dostałam w prezencie próbki 30ml toniku do twarzy i maseczki nawilżającej. Będąc we wrześniu na wakacjach  i w Polsce postanowiłam,że jest to idealna okazja aby przetestować te produkty. ;) 
 

                           

Zaczniemy od
Liz Earle, Instant Boost Skin Tonic .
Ogromny plus za zapach jest lekko-kwiatowy , nie powoduje podrażnień. Nie wysusza skóry. Odświeża,łagodzi i delikatnie rozjaśnia skórę. Nie zawiera alkoholu,przez co nie mamy uczucia ściągnięcia na twarzy, szybko się wchłania. Twarz wygląda na wypoczętą ;) Wyciąg z 
aloesu i nagietka rewitalizuje i zmiękcza skórę. Rumianek, ogórek i  witamina E ma za zadanie odświeżyć skórę.
Muszę przyznać,że całkiem przyj
emny w użyciu i chętnie skusiłabym się na pełno wymiarowe opakowanie.

                                

Drugim produktem,który otrzymałam jest
Intensive Nourishing Mask Treatment .
Maseczka przeznaczona jest do cery wrażliwej, suchej i wysuszonej.  Ma zadanie łagodzić, nawilżyć i dbać o naszą skórę. Delikatnie koi nasze zaczerwienione i wysuszone miejsca. Konsystencja jest gęsta,łatwo rozprowadza się na twarzy.
Zawiera masło shea i olej z nasion ogórecznika,który ma wzmocnić naturalną barierę skóry a jednocześnie ją nawilżyć. Wyciąg z róży odświeża i łagodzi podrażnienia oraz skórę twarzy i szyi.


Nałożyć na twarz i szyję i odpocząć przez 10-15 minut.
Po zmyciu maseczki letnią wodą, skórę zostaje dogłębnie nawilżona i miękka w dotyku.

Cieszę,się że dostałam akurat te dwa produkty, chociaż z drugiem strony cieszyłabym się ze wszystkiego. Cenię sobie firmę Liz Earle. Moja buźka,również ją polubiła ;)

Dla dziewczyn mieszkających w UK mam dobrą wiadomość. Firmę Liz Earle możecie znaleźć w Boots.


Czy Liz Earle znana jest w Polsce? Używacie tych kosmetyków?


Kisses,
Ania





Liz Earle - maseczka&tonik

Cześć Dziewczyny !

Zapewne pamiętacie jak już jakiś czas temu zamówiłam Liz Earle, Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser, a do tego dostałam w prezencie próbki 30ml toniku do twarzy i maseczki nawilżającej. Będąc we wrześniu na wakacjach  i w Polsce postanowiłam,że jest to idealna okazja aby przetestować te produkty. ;) 
 

                           

Zaczniemy od
Liz Earle, Instant Boost Skin Tonic .
Ogromny plus za zapach jest lekko-kwiatowy , nie powoduje podrażnień. Nie wysusza skóry. Odświeża,łagodzi i delikatnie rozjaśnia skórę. Nie zawiera alkoholu,przez co nie mamy uczucia ściągnięcia na twarzy, szybko się wchłania. Twarz wygląda na wypoczętą ;) Wyciąg z 
aloesu i nagietka rewitalizuje i zmiękcza skórę. Rumianek, ogórek i  witamina E ma za zadanie odświeżyć skórę.
Muszę przyznać,że całkiem przyj
emny w użyciu i chętnie skusiłabym się na pełno wymiarowe opakowanie.

                                

Drugim produktem,który otrzymałam jest
Intensive Nourishing Mask Treatment .
Maseczka przeznaczona jest do cery wrażliwej, suchej i wysuszonej.  Ma zadanie łagodzić, nawilżyć i dbać o naszą skórę. Delikatnie koi nasze zaczerwienione i wysuszone miejsca. Konsystencja jest gęsta,łatwo rozprowadza się na twarzy.
Zawiera masło shea i olej z nasion ogórecznika,który ma wzmocnić naturalną barierę skóry a jednocześnie ją nawilżyć. Wyciąg z róży odświeża i łagodzi podrażnienia oraz skórę twarzy i szyi.


Nałożyć na twarz i szyję i odpocząć przez 10-15 minut.
Po zmyciu maseczki letnią wodą, skórę zostaje dogłębnie nawilżona i miękka w dotyku.

Cieszę,się że dostałam akurat te dwa produkty, chociaż z drugiem strony cieszyłabym się ze wszystkiego. Cenię sobie firmę Liz Earle. Moja buźka,również ją polubiła ;)

Dla dziewczyn mieszkających w UK mam dobrą wiadomość. Firmę Liz Earle możecie znaleźć w Boots.


Czy Liz Earle znana jest w Polsce? Używacie tych kosmetyków?


Kisses,
Ania





środa, 31 października 2012

Dla wszystkich łasuchów- placuszek ze śmietankową polewą

Cześć Dziewczyny !

Dzisiaj coś dla tych co lubią pichcić i słodkości - tak jak ja  ;)
Proste ciasto na bazie jabłek ze śmietankową polewą,migdałami i żurawiną.
Jest to bardzo proste ciasto,ale za to jakie pyszne ! Rozpływa się w ustach.
Polecam i dajcie znać jak wam wyszło ;))


            Placek ze śmietankową polewą
           

Składniki na ciasto:                                                 Składniki na masę:
  • mąka 40 dag                                               ○ 1,5kg kwaskowych jabłek
  • sól                                                               ○ 2 szklanki kwaśnej śmietany 18%
  • 15 dag cukru                                               ○ 3 jajka
  • 15 dag masła                                               ○ torebka budyniu śmietankowego
  • 3 jajka                                                         ○ 10 dag cukru
  • skórka otarta z cytryny                                 ○ po 5 łyżek płatków migdałowych,żurawiny
  • łyżeczka proszku do pieczenia                      ○ sok z cytryny

    Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i szczyptą soli. Posiekaj z masłem. Dodaj cukier,skórkę z cytryny,3 jajka i zagnieć ciasto. Włożyć do lodówki na około 30minut.
    Jabłka obierz,przekrój na pół,wykrój gniazdka nasienne. Każdą połówkę natnij wzdłuż wypukłej strony i skrop sokiem z cytryny. Śmietanę wymieszaj z cukrem,proszkiem budyniowym i 3 jajkami. Ciasto rozwałkuj na placek wielkości blachy. Przenieś na wałku,ułóż w wyłożonej pergaminem blasze. Na cieście umieść połówki jabłek wypukłą stroną do góry. Zalej masą śmietankową. Posyp płatkami migdałowymi i żurawiną. Piecz około 45 minut w temperaturze 180st.

    I gotowe ;) Ja nie byłabym sobą gdybym dupki sobie jeszcze bardziej  nie dosłodziła ...
    i do pysznego ciasta nie zrobiła  gorącej czekolady z wiśniami ;)

                                  

    Dajcie znać jak wyszło wam ciacho. Jak macie swoje pyszności ... piszcie koniecznie !


    Buziaki,
    Ania