
Dzisiaj napiszę Wam w każdym bądź razie postaram się przybliżyć temat 'tuszy do rzęs' . Postanowiłam napisać krótkie recenzję o tuszach ,które posiadam.
Spotykam się również z wieloma pytanie czy robię coś z rzęsami,że mam tak gęste i długie. Nawet bez pomalowania , wiele osób mi zarzuca,że skoro nie mam pomalowanych to mam doczepiane . Przyznam się bez bicia,że to natura mnie tak obdarowała za co jestem jej wdzięczna,nigdy też nie stosowałam żadnych kuracji ani zabiegów na rzęsy. ;)
W reklamach widzisz co i rusz nowe cudowne grzebyki, które idealnie wydłużają rzęsy, podnoszą je o 60%, zagęszczają o 80%, wywijają itd. Modelki w telewizji jednym pociągnięciem wyczarowują sobie na powiece idealnie wymodelowany „wachlarz” z rzęs. Zachęcona sięgasz po reklamowany produkt i... efekt daleko odbiega od przedstawionego. Dlaczego? Po pierwsze, do reklam tuszów wybiera się modelki mające z natury długie i gęste rzęsy, po drugie – prezentacje możliwości kosmetyku wspiera się komputerowo. Nie zaprzątaj więc sobie głowy reklamami. Potraktuj je jedynie jako materiał, dzięki któremu jesteś na bieżąco z trendami w makijażu. Zanim kupisz tusz, przyjrzyj się dokładnie swoim rzęsom. Trzymaj się prostej zasady: im są cieńsze i krótsze, tym delikatniejsze i o szerszym rozstawie włosia grzebyki wybieraj. I na odwrót: jeśli masz rzęsy jak firanki, możesz pozwolić sobie na gigantyczne, gęste szczoteczki, które pięknie rozczesują długie, mocne włoski.
Tusze można podzielić na te „lejące się” i bardziej „suche”. Tych pierwszych na pewno nie stosuj na krótkie i cienkie rzęsy, bo zlepią je i obciążą, a na dodatek łatwo brudzą powieki i nie są zbyt trwałe. A zatem znowu prosta zasada – im krótsze rzęsy, tym tusz powinien mieć bardziej zwartą konsystencje, im dłuższe i gęstsze – tym może być lżejszy.
Zwykły tusz może „odbijać się” na powiekach – i wcale nie chodzi o ślady, jakie może zostawić zaraz po pomalowaniu rzęs, ale o te nieszczęsne kropki, które potrafią pojawić się znienacka w środku dnia. Zdarza się to przede wszystkim wtedy, kiedy np. na dworze jest wilgotno albo gdy masz tłusta cerę (tusz, tak jak i inne kosmetyki, „łapie” i wodę, i tłuszcz). Aby temu zapobiec, kup tusz wodoodporny, który nie jest aż tak podatny na działanie tych czynników. Pamiętaj jednak, aby do kompletu dokupić dobre mleczko lub płyn do demakijażu – wieczorem nie usuniesz bez nich kosmetyku z rzęs.
Rimeel Maskara MAX Bold Curves & Rimeel 3 LOOKS!
Jeżeli chodzi o Rimeel 3w1 mamy za pomocą jednej obrotowej mascary uzyskać trzy efektowne spojrzenia
a zarazem trzy inne makijaże. Za pomocą jednego przekręcenia ustawisz potrzebną ilość tuszu do nałożenia na rzęsy.
Maskara obrotowa, dająca 3 różne efekty makijażu:
obróć do 1 a uzyskasz 3 razy grubsze rzęsy
obróć do 2 a uzyskasz 5 razy grubsze rzęsy
obróć do 3 a uzyskasz 10 razy grubsze rzęsy.
Powiem szczerze,że ja nie widzę efektu na rzęsach, tusz jest bardzo wodnisty, lekko skleja rzęsy , ale nie jest to najgorsza mascara jaka miałam. Kupiła ja jeszcze za 1F także warto było. ;)
Colossal Volum’ Express Cat Eyes
Loreal Paris – Volume Milion Lashes& BOURJOIS COUP DE THEATRE
Bardzo ładnie pachnie, szczoteczka jest fajnie dopasowana do oka. Dałam za niego około 11F.
Bourjois coup de theatre - Akt 1: Wydłużenie i pogrubienie rzęs białym tuszem, zawierającym wyjątkową formułę wosków i włókien nylonowych.
Akt 2: Makijaż tuszem kolorowym to doskonałe uzupełnienie działania bazy. Dzięki wchodzącym w jego skład prowitaminom B5 rzęsy nabierają głębokiego koloru i blasku.
Dla mnie mascara jest ok, bardzo fajnie rzęsy wyglądają po nałożeniu białego tuszy na rzęsy,są naprawdę wydłużone i pogrubione natomiast gdy poprawiam tuszem nr2. czarnych ten efekt jakby ginie, rzęsy są naturalne i maja ładny głęboki kolor. Nie jest to, moim zdaniem świetny tusz dla kogoś kto szuka czegoś więcej. Producent zapewnia,że będzie ten efekt teatralnych rzęs -Ja tego nie dostrzegam . Co nie zmienia faktu,że go używam na co dzień jak znalazł. ;) Dałam za niego ok. 10F.
MAX FACTOR FALSE LASH EFFECT FUSION VOLUME&LENGTH MASCARA
Jeżeli chodzi o mnie nie spełnia żadnego zadania wymienionego powyżej zdecydowanie do bani.! i to tyle na temat tego tuszu. Koszt około 11F.
Maxfactor Masterpiece beyond length- rewolucyjny dwustronny tusz do rzęs. Dzięki specjalnej szczoteczce IFX w widoczny sposób zwieksza dlugosc rzes o 70%. Druga szczoteczka jeszcze bardziej wydluza i tworzy na powierzchni perlowy,barwny refleks. Nie rozmazuje sie, nie kruszy i nie tworzy grudek. Bardzo trwaly, dlugo sie utrzymuje na rzęsach . Nadaje spojrzeniu głebie i zmysłową zalotność.Pozostawia bardzo ładny kolor ;) Koszt około 8-10F.
E.L.F.&Mascara Accessorize
Mascara Accessorize - była dołączona do zestawu dlatego też ją mam, pewnie w życiu bym jej nie kupiła ponownie,ponieważ nie widzę żadnych efektów. Plus taki ,że wygląda bardzo,aż za bardzo naturalnie i nie kruszy się.
Mascara Avon Super Enchant&Mascara MUA
I na końcu Mascara MUA - piękny niebieski kolor,który dodaje oku kusząco-wyrazistego spojrzenia.
Wydłuża, podkręca. Ja jestem z niego zadowolona, jakby nie była chodziło mi tylko o kolor a jest cudny
! Koszt 1F.
Na koniec chciałabym wam pokazać mój ulubiony tusz,który miałam przez bardzo długi okres czasu i do,którego powrócę.

Krótsze włoski mają pogrubiać rzęsy, dłuższe - podkręcać je i rozczesywać.♥
Po więcej informacji zapraszam na mój kanał na YT
http://www.youtube.com/user/cherryLassie?feature=mhee#p/u/1/Fi3RnzBX41c
A jakie są wasz ulubione tusze? I czego od nich oczekujecie ? Może macie również swoje ulubione i godne polecenia. To piszcie !
Rozdanie zestawów u Make-up&Nails: http://makeup-farbstift.blogspot.com/2012/02/rozdanie.html
Buziaki,
Ania
Ja używam tłuszów tylko i wyłącznie z Loreal'a, Rimmel'a i Maybelline, bo są najlepsze :D
OdpowiedzUsuń+ Obserwuje :)
długa notka , ale to dobrze bo dowiedziałam się dużo ciekawych rzeczy ...;*
OdpowiedzUsuńcóż ja ogólnie to swoje rzęsy mam długie , więc zazwyczaj uvżywam maskary pogrubiającej , dobre są z Rimmel'a <3333
Obserwuję i zapraszam do mnie :
http://dont--stop--believin.blogspot.com/
...niektóre znam .. ja ostatnio zakupiłam z oriflame'a :
OdpowiedzUsuńhttp://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=41498
Obserwuje i licze na to samo : )
ja oczekuję jedynie pogrubienia ;) naturalnie mam bardzo długie rzęsy i nie potrzebuję wydłużenia, a ewentualnie jeszcze podkręcenia poza pogrubieniem ;) miałam kiedyś Twój ulubiony i byłam z niego zadowolona ;) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuńO rany, niezła masz kolekcje!!! Ja mam tylko 4 ;). Ale nr jeden dla mnie (obecnie go używam od dłuższego czasu) to ten z Rimmela- Sexy Curves!:)
OdpowiedzUsuńo fajny post :)
OdpowiedzUsuńbardzo fajna notka :) Ja lubię jak rzęsy są pogrubione bo długie już mam :D Przeglądnęłam twoje notki i tak mi się z kimś kojarzyłaś , dopiero mi się przypomniało że oglądam twoje filmiki na yt :D Dodaję do obserwowanych !
OdpowiedzUsuńdzięki za odwiedziny ;)
OdpowiedzUsuńciekawe te recenzje, szczególnie, że o wielu z tych tuszy w ogóle nie słyszałam, ja ciągle nie znalazłam swojego ulubionego :( pozdrawiam
Postarałaś się w tej notce ; ) Bardzo przydatne informacje ; >
OdpowiedzUsuńAle masz ich dużo! :) Dzięki za te informacje ;) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na konkurs- do wygrania bon na zakupy! :)
OdpowiedzUsuńNie miałam nigdy żadnego z tych prezentowanych przez Ciebie tuszy. Moim ulubionym jest Scandal Eyes z Rimmela ;).
OdpowiedzUsuńDodaję Cię do obserwowanych i zapraszam do mnie!
Ja używam tuszów z Avonu i Miss Sporty, najtańsze i bardzo bardzo fajnie się sprawują :D
OdpowiedzUsuńU nas konkurs, do wygrania piękna, nowa torebka, zapraszamy! :)
"Podkradłaś" mi temat ;p Od paru dni przygotowuje post o moich tuszach. Co prawda moja kolekcja jest bardziej uboga, ale też mam parę rzeczy do powiedzenia w temacie tuszów. Mój ulubiony to mascara Wonder lash oriflame ;) serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńjesteś kolejną osobą, która poleca colossal volum express, aż chyba się skuszę i go kupię:)
OdpowiedzUsuńMiałam Sexy Curves i uważam, że to jeden z najlepszych tuszy Rimmel.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Ola
olamaluje.blogspot.com
no ta ostatnia była moja ulubiona ale sie niestety skusilam na cos inego i zalowalam :(
OdpowiedzUsuńbardzo fajny blog, obserwuje :)