Jak wam minął weekend? ;) Tydzień u mnie był bardzo pracowity i zakręcony...
Dzisiaj będzie recenzja beautyblendera ♥ ! Tak,ja tak go mam... Czytałam u wiele z was na blogach,że połowa z was nie jest w ogóle tym 'cudem' zainteresowana, zadaje sobie pytanie : czemu ? Jak wiemy wszedł on na rynek już jakiś czas temu, i chciałam go mieć,aż tu nagle pięknego dnia przeszedł w paczuszce ;)
I oto on: moje malutkie różowe jajeczko
W czym tkwi tajemnica Beauty Blendera, na czym polega wyjątkowość tej gąbeczki?
Kształt Beauty Blendera sprawia, że jest on gadżetem bardzo uniwersalnym. Jajo umożliwia wygodną aplikację podkładów tradycyjnych i mineralnych, ale także korektorów, zarówno na dużych partiach twarzy, jak i we wszelkich załamaniach skóry i w trudno dostępnych zakamarkach, np. wokół skrzydełek nosa czy w kącikach oczu. Jego szeroka podstawa pozwala kilkoma kolistymi ruchami pomalować twarz, a wąska końcówka dociera w miejsca potrzebujące precyzyjnej aplikacji czy większego krycia. Takiego efektu nie osiągniemy jednym pędzlem!
Beautyblender musi być stosowany po zwilżeniu wodą – to jedna z tajemnic jego doskonałości.
Należy „maczać” go w podkładzie, a następnie ruchem stemplującym rozprowadzać kosmetyk na powierzchni skóry.
Uzyskany efekt jest zaskakujący! Twarz wygląda świeżo, nie ma obawy o efekt makijażowej maski,
podkład jest idealnie rozprowadzony, nie zbiera się przy linii włosów, nie ma widocznej różnicy odcieni przy żuchwie.
Uzyskany rezultat równa się doskonałością z makijażem wykonywanym profesjonalnie metodą natryskową.
Gąbka jest mięciutka, nie ma mowy o jakimkolwiek podrażnieniu skóry, co czasem zdarza się w przypadku pędzli. Mimo że aplikujemy na mokro, jajo nie zostawia smug. Dla mnie efekt jest niesamowity, twarz zostaje gładka, odbicie HD, jajko nie pozostawia efektu maski,wszędzie idealnie położony podkład. Twarz wygląda bardzo naturalnie. Efekt jakbyśmy miały nieziemnko- idealną twarz. Wystarczy parę kropel podkładu,jajko nie pożera go do środka. Można nim aplikować wszystkie podkłady jak i korektory w płynie czy mineralne. Jajko myjemy specjalnym płyn i letnią wodą, zostawiamy do wyschnięcia i jest jak nowe ;)Jego struktura, specjalny materiał, z którego jest wykonany oraz obły kształt powodują, że nakładany z jego pomocą podkład wtapia się w skórę, tworząc na niej idealną warstwę.
Ja niestety nie posiadam płynu , ale myje je ostrożnie lekkim mydłem albo żelem . Cena jest przeciętna, mi udało upolować się za małe pieniążki z czego się bardzo cieszę ! Jeżeli chodzi o mnie nie żałuje zakupy i nie wyobrażam sobie bez niego codziennego make-up. Podkład rozłożony jest równomiernie na twarzy, nie ma smug, ani efektu maski. Długo utrzymuje się na twarzy! Twarz wygląda na wypoczętą i zdrową. Każdy podkład nawet za małe pieniążki zrobi naszą twarz nieskazitelnie piękną ! ;) Naprawdę szczerze polecam.
Więcej możecie zobaczyć i poczytać na ich stronie : Beautyblender albo BeautyBlender
A wy używacie beautyblendera? Jeżeli tak to co o nim myślicie? A może zamierzacie dopiero kupić? ;)
Piszcie koniecznie !
Buziaki,
Ania

Nigdy w życiu o nim nie słyszałam, ale mam naprawdę wielką ochotę spróbować :)
OdpowiedzUsuńJa bym sie skusilaa ;D
OdpowiedzUsuńja nie używam podkładu wiec jest dla mnie zbędny:)
OdpowiedzUsuńuważam że jest za drogi
używasz kremów koloryzujących albo wyrównujących koloryt cery ? ;) masz jakieś godne polecenia?
Usuńcóż ja bardzo chciałabym posiadać to cudo :*
OdpowiedzUsuńhttp://dont--stop--believin.blogspot.com/
Pierwszy raz o tym słyszę :) ale chyba się jednak nie skuszę bo jest zbyt drogi :(
OdpowiedzUsuńJa kupiłam "odpowiednik" i wcale nie mam ciśnienia na oryginalny, bo ten akurat się sprawdza :)
OdpowiedzUsuńJa nie mam potrzeby na wydawanie tyle kasy na taką gąbeczkę ;) moge kupić sobie jakiś odpowiednik ;) dodaje do obserwacji ;)
OdpowiedzUsuńskusilabym sie, gdyby byl tanszy:)
OdpowiedzUsuńpodpisuję się pod powyższym :)
Usuńja skusiłam się ale zgubiłam wraz z kosmetyczką na lotnisku ;/ pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)
OdpowiedzUsuńjakoś mnie do tego jajeczka nie kusi,wolę pedzle i swoje opuszki palców;-)
OdpowiedzUsuńa ja właśnie lubię efekt maski bo mam dużą bliznę do zakrycia ;)
OdpowiedzUsuńNie używam i nie zamierzam go kupować, bo nie zdarza mi się żeby podkład, który codziennie nakładam palcami, zostawiał smugi, był nierówno rozłożony, bądź dawał efekt maski...:)
OdpowiedzUsuńwłasnie nie używam, ale zastanawiam się nad jego sporo tańszą opcją.. blogerki chwalą, więc mnie kusi ;p
OdpowiedzUsuńnie jest to rzecz dla mnie, a zwłaszcza po ostatnich aferach:(
OdpowiedzUsuńMnie włansie jakoś to jajeczko nie jara ;) może gdybym je już miała mówiłabym inaczej, ale nie zamierzam go kupować za taką cenę;)
OdpowiedzUsuńNie kusi mnie zakup tego "cudownego jaja" :). Wolę nakładać podkład palcami
OdpowiedzUsuńUważam, że ten beauty blender jest całkiem ciekawą rzeczą, ale póki co nakładam podkłady albo palcem, albo innymi gąbeczkami :)
OdpowiedzUsuńJa też posiadam beauty blender,tylko puure i zakochałam się w nim od pierwszedgo użycia.Jak dla mnie ma same plusy(no może trochę wygorowana cena),ale produkt świetny i również nie wyobrażam sobie już bez niego codziennego makijażu;))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:))
Mnie też nie kusi, wyrzucone w błoto pieniądze (w 90% płacisz za nazwę/markę). Poza tym niedawno wyszła bardzo nieprzyjemna sprawa w związku z tym produktem - producent wysyła użytkowniczkom wiadomość, że interesuje ich tylko opinia pozytywna... To tylko utwierdziło mnie w przekonaniu, że to sztucznie rozdmuchiwana popularność. Nikomu nic nie zarzucam, ale skoro coś takiego wyszło na jaw, to musi ktoś to robić - a najbardziej podejrzane są osoby, które dostają jajko za darmo. ;-)
OdpowiedzUsuń