Weekend minął bardzo szybko, nawet nie wiem kiedy... wybrałam się na Westfield Shoppping Centre - dawno tam już nie gościłam. Ludzi mnóstwo, zresztą jak zawsze w weekend. I nie tylko. Chciałam pokazać wam to od środka,sklepy, wystawy,wystrój, ale tak się zakręciłam,że zapomniałam o bożym świecie! Parę zdjęć udało mi się zrobić! ;) Po zakupach,wybrałam się do chińczyka gdzie jadłam same pyszności- niestety nie udało mi się tego uwiecznić,ale kiedyś zrobię to dla Was- było zbyt duże zamieszanie !

I pan sobie grał na fortepianie... a jak pięknie ♥
Korzystając z okazji weszłam do Lusha, od razu zaatakowała mnie miłą Pani i proponowała bardzo ciekawe produkty. Najbardziej interesowała mnie odżywka do ciała a jak pachniała ... ♥
Oczywiście bez zakupów się nie obeszło, ale to już w innym poście nie długo ;)

Buziaki,
Ania
budynek fajny - taki futurystyczny :-)
OdpowiedzUsuńFajne sklepy i architekturę zaprezentowałaś :D
OdpowiedzUsuńTęsknię za sklepami w Anglii, oni mają tam wszytsko:(
OdpowiedzUsuńAle jesteś śliczna, te włosy!
Piękny kolor włosów! :)
OdpowiedzUsuńjestem ciekawa zakupów :)
Uwielbiam Westfield! Musze kiedys wybrac sie do tego nowego na Stratford podobno jest tam wiecej sklepow! :)
OdpowiedzUsuńtop shop<3
OdpowiedzUsuńMnie takie tłumy zniechecają do zakupów :/ Czuję się osaczona :P
OdpowiedzUsuńŚwietny outfit a o włosach lepiej nie wspomnę, rewelacyjne! Marzy mi się taki kolor <3
OdpowiedzUsuńmusiało być super:) zazdorszcze
OdpowiedzUsuńSklepy to wszystko co kocham ! Mogłabym chodzic i chodzić. Na szczęście mam gdzie : Galeria Echo w Kielcach jest niezła :)
OdpowiedzUsuńuwielbiam zakupy w UK na szczescie wybieram sie w wakacje wiec juz niedlugo:):)
OdpowiedzUsuń