czwartek, 28 czerwca 2012

Natural Classic Henna Treatment Wax

Cześć Dziewczyny !

Dzisiaj na temat maseczki przeznaczonej do intensywnej kuracji kosmetycznej włosów i skóry głowy. A mowa o Natural Classic Henna Treatment Wax.
Kupiłam ją całkiem przypadkiem będąc na zakupach, od razu wpadła mi w oko, a najbardziej jej opakowanie.  Nigdy wcześniej od niej nie słyszałam,ale po przyjściu do  domu poszperałam w internecie i ... okazało się,że jest to maska bardzo popularna i znana ;)
                
                                       

Jej specjalna receptura oparta jest na ekstrakcie Henny (Lawsonia), pozwala na głęboką penetrację włosa i cebulki włosowej, dzięki czemu odżywcze składniki docierają do miejsc gdzie są najlepiej wykorzystane. W rezultacie włosy odzyskują połysk i sprężystość.
Stosować jako maskę na włosy i skórę głowy. Wmasować ilość odpowiadającą 1 łyżki na średniej długości włosy. Owinąć włosy ciepłym ręcznikiem. Trzymać 15 - 30 minut, po czym spłukać wodą, suszyć i układać jak zwykle. Stosować 1 - 2 razy w tygodniu.

Skład:/wersja do włosów ciemnych/ Aqua, Cetearyl Alcohol, Sodium Lauryl Sulphate, Methyl Paraben, Lawsonia Inermis, Parfum, Propyl Paraben, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, CI 15510, CI 17200, CI42090, CI 73015.

                 


Tak jak wspomniałam wcześniej stosuje już ją od pewnego czasu, jest całkiem przyjemna w użyciu. Ma fajny zapach (trochę przypomina tani balsam) ,ale dość przyjemny ;) Konsystencja nie jest zbyt gęsta, kolor delikatnie różowy. Dobrze rozprowadza się na włosach. Trzymam ją około 40min. Włosy zostają przyjemne w dotyku, ale niezbyt dobrze się rozczesują. Po wyschnięciu zwłaszcza na końcówkach robi się małe 'siano'
Nie mogę powiedzieć,że nawilża moje włosy, lepsze efekty osiągałam stosując inne maski. Po raz kolejny raczej już jej nie kupię.
Moje włosy są troszkę zaniedbane ( sama do tego doprowadziłam, zapomniałam o nich ! ) i potrzebują mocnego nawilżenia...

                                    Używałyście tej maski ? Albo innych produktów na bazie henny?
                                                  A może macie coś godnego polecenia ?
                                                                      Piszcie !

Kisses,
Ania

31 komentarzy:

  1. Ja używałam jej swego czasu dość długo. Nie zauważyłam spektakularnych efektów zapewne ze względu na skład .. parabeny , SLeS itd. jedynie ten extrakt z henny jest na plus. Myślę , że nie jest warta swojej ceny :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może właśnie ze względu na skład maska nie przynosi żadnych rezultatów... a szkoda, bo wiązałam z nią większe nadzieje.
      Pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Hej! Kochana ja używałam tej maski kiedy miałam mega problem z włosami (wypadały okropnie) i mi bynajmniej nie pomogła wcale i u mnie efekt był raczej odwrotny do zamierzonego. Pomogła mi za to maska/odzywka z Placenty. Ale wiadomo nie spróbujesz to sie nie przekonasz bo na każdego działa co innego:) Jeszcze jak ja kupowałam to Pani w aptece mówiła, ze dawniej była ta maska w dwóch rodzajach (do włosów ciemnych i blond), a teraz jest ich mnóstwo i skład zostawia wiele do życzenia tzn przekombinowany, a nie koniecznie dobry. Ostatnio tez wszyscy sie nakręcają na te Biowaxy rożne rodzaje ale mnie zachwyciły tylko zapachem nic więcej choć może ja jestem tak toporna na ich działanie. No nic może u Ciebie się sprawdzi. Pozdrawiam i miłego weekendu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam o masce z Placenty- muszę koniecznie poczytać ! Będąc nie dawno w Polsce miałam kupić parę masek z Biovaxa i nie wiem czemu,ale tego nie zrobiłam,a słyszałam o nich wiele dobrego. Ale dziękuje za poradę !
      You too ;)

      Usuń
    2. przypomniało mi się coś!:) Mianowicie z L'Biotica Biovax jest fajne serum wzmacniające A+E. U mnie się fajnie sprawdziło (jak mogłam o nim nie napisać i zapomnieć!:] Włosy po nim są nawilżone, mniej się łamią i nie rozdwajają się. Poczytaj o nim na wizażu o tutaj: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=36791
      Jest warte zachodu nie jest tak drogie strasznie i w miarę wydajne bo dużo się tego nie nakłada więc spokojnie możesz wypróbować:) Buziaki!

      Usuń
    3. Hmm, to serum jest dobre bo zawiera pełno silikonów, działa od mycia do mycia. Jeśli chcecie uzyskać chwilowy efekt optyczny to jest dobre ale jeśli chcecie faktycznie zregenerować włosy to te serum jest dobre tylko na końcówki :))

      Usuń
    4. A co do maski treatment wax, faktycznie skład ma okropny dlatego nie wiem na czym polega jej fenomen ale po niej wiele osób w tym ja ma pełno nowych włosków, więc jeśli komuś zależy na zagęszczeniu włosów to jest ok, jeśli oczywiście nie używamy peełno rzeczy z sls i parabenami :) ja stosuję ją raz w tygodniu jako jedyną z takim byydkim składem :)

      Usuń
  3. Bardzo fajny blog!Może wspólna obserwacja? Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. aktualnie ja mam, ale użyłam jej póki co raz, więc nie mam o niej zdania...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie używałam takiej maski:) Ale kiedyś spróbuję jakiejś na pewno:)
    Krem z Garniera wypróbuję, może się sprawdzi:)
    Obserwuję i liczę na rewanżyk :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wolę od niej Biovax'a. Jednak teraz nic nie stosuję z takich rzeczy i robię sobie maskę z naftą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maska z Nafta? coś nowego,nigdy wcześniej nie słyszałam o tym ... zdradzisz coś więcej ? ;)

      Usuń
  7. Skoro puszą Ci się włosy, to może ma jakiś składnik, który nie lubi się z Twoimi kudelkami :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja używam WAXa do blond włosów i uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
  9. hmm. ja nie używam, ale może zacznę..
    fajna recenzja, więc czemu nie ? ;)
    jutro po zakończeniu idę do sklepu! :)
    Nikt7

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, może u Ciebie sprawdzi się lepiej ! Daj znać ;)

      Usuń
  10. tak mam ją, jestem z niej bardzo zadowolona!

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie próbowałam, ale wygląda ciekawie! Koniecznie napisz jakie wrażenia na dłuższą metę :*

    OdpowiedzUsuń
  12. ja ją miałam i mi pomogła na wypadanie włosów;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem ciekawa jak sprawdzi się po jeszcze dłuższym stosowaniu. ;)

      Usuń
  13. mi strasznie po niej wypadały włosy :( ale to było kilka lat temu, może teraz wpłynęłaby lepiej na nie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie u mnie tak samo wzmogła wypadanie nie dobra:(

      Usuń
  14. Ja polecam maskę mleczną (do dostania na allegro za ok. 12 zł za 1000 ml!). Pięknie nawilża, cudownie pachnie, jest tania i bardzo wydajna. Słyszałam też, że z tej samej firmy placenta jest niezła, ale tej niestety nie stosowałam. Na razie próbuję zużyć mleczną, co trwa wieki mam wrażenie :) A na wypadanie włosów, to polecam szampon Dermena (apteczny, dość drogi, potwornie śmierdzi, strasznie plącze włosy, ale działa genialnie). Teraz kupiłam lotion Seboradin (czerwony, w sprayu), ale jeszcze nie używałam, więc nie mogę się wypowiedzieć. Ale ma bardzo pozytywne opinie. No i oczywiście jakiś suplement na wzmocnienie włosów od wewnątrz. Ja polecam Silicę, ale wiem, że nie na każdego działa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak ja tej maski nienawidziłam!
    Nie miałam chyba gorszego produktu od niej :(

    OdpowiedzUsuń
  16. kiedyś używałam, nie byłam bardzo zadowolona, ale rosły mi baby hair, wiec skuszę się na nią ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. moje się łamią, wypadają. stanowczo też bym musiała o nie zadbać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. to próbuj, próbuj.. :D trening czyni mistrza! ;))

    a maski tej nie używałam nigdy :)

    +obserwuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wydaje się naprawdę ciekawa :) W tych wszystkich maskach najbardziej drażni mnie to, że trzeba je długo trzymać, a mi często brakuje cierpliwości niestety :P

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja za zadanie na wakacje mam wlasnie odbudować moje wlosy i przeprowadzic im porzadna kuracje :))
    Pozdrawiam, Klaudia ;)

    OdpowiedzUsuń