sobota, 15 grudnia 2012

Yankee Candle, The White Company, Orla Kiely...

Cześć Dziewczyny !

Jesteśmy dalej w świątecznym klimacie ;)) tym razem świeczki, zapachy i inne cudeńka.
Już jakiś czas temu zrobiłam ponownie zamówienie w Yankee Candle, tym razem wybrałam świąteczne zapachy :
- cranberry ice
- christmas eve
- i mniej świąteczny strawberry buttercream 

Woski pachnie obłednie, jest to naprawdę wygodne rozwiązanie. Wkładamy je do kominka i wosku uwalnia zapach wraz ze stopniem roztopy-wania się. Żurawina po dłuższym czasie odrobinę męczy... więc 10minut i wystarczy ;))
Christmas eve czeka na swoją kolej !
Co do świeczki zamawiałam już je wcześniej z tej malutkiej kolekcji ponieważ nie znam wszystkich zapachów, a jest to dobre rozwiązanie i sprawdzenie przy okazji . Świeczka miała się palić albo wystarczać na 8h... moje wypaliły się po 2h. Nie mam pojęcia dlaczego tak się dzieje ;>

   

Dostałam również difusser (prezent świąteczny), sama chciałam coś takiego kupić ale nie mogłam zdecydować się na zapach a tu proszę ! 
Po otwarciu zapach nie był strzałem w dziesiątkę bo jest to Bluebell and Rosemary . Ale jak to zawsze bywa ... zapach jest cudowny, lekki, subtelny... z taką ciekawą nutką rozmarynu. Nie dusi, jak tylko wejdzie się do pokoju pachnie jak bardzo ekskluzywne perfumy ! 


I na koniec porcelanowe świeczki - serduszka w firmy The White Company , które również dostałam ale z okazji Wielkanocy ;)) Nie są to świeczki zapachowe,ale bardzo ładnie wyglądają i się prezentują ;)
Pisałam o nich tutaj: KLIK



A na koniec ...   https://www.youtube.com/watch?v=-10fWHdpmks   ;))


Kisses,
Ania

poniedziałek, 10 grudnia 2012

Coraz bliżej święta,coraz bliżej święta...


Cześć Dziewczyny!

Dokładnie za 2 tygodnie będziemy zajadać się pyszną kolacją z naszymi najbliższymi ...
Jak ten czas szybko leci ! Mam strasznie dużo na głowie,czasami nie wiem co się dzieje ;))

Za tydzień jadę na zasłużony wypoczynek, w końcu znajdę czas dla siebie i innych ;))

Święta i czas prezentów,pisania kartek mam nadzieję,że o tym pamiętacie,bo coraz częściej mam wrażenie ,ze internet i sms zawładnęły światem ! W tym roku pomyślałam,że miło będzie jeżeli obdaruje parę osób z pracy (Anglików) polskimi słodyczami ;))

                                    

w TkMaxx znalazłam również ostatnio piękny pojemnik na ciasteczka i kubek z pokrywką,która ma służyć do zaparzania herbatki ;)) 

 
U mnie w pokoju też nastrój świąteczny. Nie zapomnieliśmy o choince mała,bo mała ale jest... ;))


                                 

W Londynie już od dawna świąteczna atmosfera, w sklepach kolejki, dużo ludzi już teraz kupuje prezenty i u wielu w domu już prezenty są pod choinkami albo pochowane w skarpety ;))
Lubię tutaj ten czas,każdy jest uśmiechnięty,pięknie oświetlone ulice,piękne dekoracje w sklepach tych małych i tych dużych... Mnóstwo świątecznych ofert i przecen...
Ja jeszcze przed świątecznymi zakupami, w tym tygodniu wybieram się na zakupowe szaleństwo ;)



A jak u Was idą przyszykowania do Świąt ? Zaczynacie już sprzątanie,kupowanie prezentów?

   
                            

Buziaki,
Ania

wtorek, 4 grudnia 2012

Emerald Beauty Scrub do Ciala Jaśminowo-Bursztynowy


Cześć Dziewczyny !

Nie długo minie miesiąc, jak testuje najnowszy  Emerald Beauty Scrub do Ciała Jaśminowo-Bursztynowy ze sklepu EKOSTYLE. Tym samym dziękuje za możliwość testowania tego produktu.
Naprawdę warto tam zajrzeć,bo znajdziemy tam  tylko same naturalne kosmetyki ! ;)

                                        

Przyznam się od razu bez bicia,że nie umiałam sobie wyobrazić zapachu bursztynu więc miałam małe obawy,że może mi się przez to nie spodobać.
Po otwarciu poczułam jednak piękny zapach głównie jaśminu, od razu skojarzyło mi się to z ogrodem babci,do którego często chodziłam po owoce i warzywa, a na wejściu właśnie rósł ten krzew.
Zapach nie jest sztuczny i chemiczny, jest przyjemny dla naszego nosa.


                                          
Ekologiczny scrub do ciała o niezapomnianym bursztynowo-jasminowym aromacie. Ma właściwości regeneracyjne. Scrub posiada certyfikat organiczny IOFGA.
Łatwy w użyciu. Wystarczy wmasować regenerujący scrub na wilgotną skórę i spłukać po 5 minutach.

Bardzo spodobało mi się opakowanie proste i konkretne,bez innych pierdół. Znajduje się tam skład i opis produktu.  Według mnie opakowanie to połowa sukcesu ;)
Konsystencja jest  leista , ale nie wypływa nam z dłoni możemy bez problemu nałożyć ją na ciało. Kolor przypomina mi delikatną kawę z mlekiem. 
Peeling jak sama nazwa mówi jest regenerujący. Nie mam pojęcia czy zregenerował mi skórę,ale na pewno stała się nawilżona,a że to scrub używałam go czasem również jako żelu pod prysznic.
Ziarenka,które w nim się znajdują nie podrażniają skóry, są bardzo delikatne. Delikatnie masują nasze ciało. Skóra po użyciu zostaje bardzo miła w dotyku, i przede wszystkim zapach,który utrzymuje się naprawdę długo !

Scrub jest ekologiczny,więc mam nadzieję,że wszystkie składniki działały jeszcze lepiej i skutecznie.
Jeżeli chodzi o cenę jest to koszt 85zł za 160ml. Pewnie dla nie,których z Was może być dość spora ,ale scrub jest bardzo wydajny, wystarczy odrobina i rewelacyjnie rozprowadza się po ciele.
Mam  również takie widzki,że dla nich cena nie gra roli.
Nie zapominajmy,że jest to scrub ekologiczny ;)

                                   

Chętnie wypróbowałabym innych produktów ze sklepu ... bo bardzo kusząco wyglądają.

                                    
Jeżeli jesteście zainteresowane zapraszam do sklepu internetowego KLIK .
Mam nadzieję,że będę  częściej pozwalać sobie na takie  przyjemności  ;) 


Buziaki,
Ania

niedziela, 2 grudnia 2012

małe rzeczy,a cieszą.

Cześć Dziewczyny !

Ostatnio będąc w Primarku wypatrzyłam mnóstwo rzeczy, a raczej drobiazgów.
Piękne torebki, biżuteria, buty, skarpetki ... dawno tyle rzeczy naraz mi się nie podobało. 

Wybrałam bez żadnego dłuższego zastanowienia długo wyszukiwanej przeze mnie gumki do włosów z  takimi choćby kolcami, bransoletkę z różnymi zawieszkami , gumki do włosów ( ala paski) i  kosmetyczkę,która myślę będzie mi służyć również jako torebka ;))

Rzeczy jak napisałam wcześniej jest mnóstwo ! I wiele przecen...
myślę,że każda z Was z pustymi rękami by na pewno nie wyszła !
Ubolewam razem z wami,że w Polsce nie ma Primarka !    
                                                                                                                                                         




Buziaki,
Ania

środa, 28 listopada 2012

Pędzle M.A.C

Cześć Dziewczyny ! 

Wczoraj dostałam długo oczekiwaną paczkę z pędzlami M.A.C.
Zamówiłam 12pędzli. Paczka szła do mnie z Japoni.  Po otwarciu powiedziałam do siebie : to jest to !
Tylko szkoda,że są to dobre podróbki. Dzisiaj na spokojnie zrobiłam test i faktycznie ta srebrna skuwka jest troszkę inna... ale i tak nie żałuje. 
Wszystkim dziewczynom za danie wskazówki- Thank you. ;)) Przyznaje mój błąd.
Myślę,że każda z nas zestaw dobrych pędzli powinna mieć, makijaż będzie przyjemniejszy i łatwiejszy do wykonania ;)

Już nie długo pierwsze wrażenia i krótki opis .

                                                                      

                                                                                  
 
Buziaki
Ania

niedziela, 25 listopada 2012

crosses shirt

Cześć Dziewczyny ! 

Jak Wam minął/mija weekend?   Mam nadzieję,że wszystko u Was w porządku ;)
Buziaki!

                                             

            
          

 
                 

koszula- Pull&Bear
spodnie- Pull&Bear
buty- New Look
torba- second hand
kolczyki- Primark
bransoletki -Primark
chustka- ?

poniedziałek, 19 listopada 2012

Nip+Fab. Pistacjowe masełko do ciało do skóry suchej.

Cześć Dziewczyny !

Dzisiaj o masełku do ciała,które zachwyciło wiele osób. A mowa tu o maśle do ciała z firmy Nip+Fab. 
Przez wiele dziewczyn mieszkających w UK masełko stało się ich ulubieńcem, więc postanowiłam je kupić i przekonać się czy jest aż tak  dobre. W Polsce możecie dostać je np. na allegro i kosztuje 46zł.

                         
Wybrałam zapach pistacjowy. Kupiłam je w Boots za około Ł9. Pojemność to 200ml.
Masło zawiera wyciąg z avocado oil, miodu i aquaxyl ( cokolwiek to znaczy).
Olej z avocado ma 'zreperować' naszą suchą skórę.
Miód zapewnia nam odżywienia i miękkość a aquaxyl odpowiedzialny jest za 24h nawilżenie.

                         
Piękny pistacjowy kolor od razu przypadł mi do gustu,ale zapach jest dość intensywny co troszkę mi przeszkadza, powiedziałabym,że trochę mnie mdli.
Dlatego używam go tylko na dolne partie ciała ;)
Jeżeli chodzi o nawilżenie to jestem bardzo zadowolona. Poradził sobie świetnie. Ciało jest pięknie nawilżone nawet następnego dnia, szybko się wchłania i nie zostawia tłustego osadu .
Skóra zostaje miła i delikatna w dotyku.  Spróbowałam również masełka na stopy, muszę powiedzieć,że również świetnie poradził sobie jako krem na pięty ;)
Wiem,że masełka dostępne są w zapachach:
- wiśniowym
- coconut latte
- pistacjowy
- mango 
Chętnie skuszę się na inne zapachy bo jestem zadowolona z działania tego masła.



Miałyście okazję używać tego masła?
A może macie jakieś swoje ulubione? 




Buziaki,
Ania

piątek, 16 listopada 2012

Primark, Garnier, Sleek & Miss Sporty

Cześć Dziewczyny !

Dzisiaj po pracy wybrałam się na szybkie zakupy ! Potrzebowałam jakiegoś sweterka, wstąpiłam do Primarka i czekał na mnie ♥
Jest śliczny i ciepły !
W Superdrug wypatrzyłam na promocji metaliczne złote cienie ze Sleek i tylko za Ł1,50.
Oprócz tego kupiłam krem do rąk i  piękne lakiery do paznokci z Miss Sporty (metal flip,śliwka i sparkle touch)  takich kolorów jeszcze nie mam w swojej kolekcji ;))
I coś na ząb ! Obowiązkowo.   

                            

Potrzebuje jeszcze paru rzeczy, także niedługo pewnie pojawi się post i filmik z zakupami.
Oczekujcie  ;))


Buziaki,
Ania

niedziela, 11 listopada 2012

Codzienny makijażowy niezbędnik


Cześć Dziewczyny !

Dzisiaj przez nie które z Was długo oczekiwany post i filmik na temat mojego makijażu .
Często pytałyście mnie jakich kosmetyków używam do jego wykonania. Jak widzicie najczęściej na filmikach i out-fitach mój makijaż jest bardzo naturalny i prosty bez większych ceregieli ;)
Od czasu do czasu oczywiście lubię 'poszaleć' ale to muszę mieć naprawdę dobry dzień. Najczęściej robię mocniejsze makijaże jak gdzieś wychodzę. Mój codzienny makijaż jak wspomniałam jest szybki i prosty zajmuje mi to około 15-20minut ;)) 


Zaczynam od podkładu. Nie dawno kupiłam podkład Bobbi Brown moisture rich foundation spf15, którym jestem oczarowana. Twarz wygląda na wypoczętą, , nawilżoną i promienną. Staje się gładka i bez skazy.
Gdy mam wolniejszy dzień sięgam również po BB krem z Garniera,który równie radzi sobie całkiem,całkiem.
                                                
Jeżeli chodzi o korektor w tym momencie moimi numerami 1 jest:
MAC studio concealer NC20 i korektor Maybelline superStay 24h

                        

Do brwi używam zwykłej paletki,która sprawdza się świetnie. Nic nie rozmazuje się i wszystko pozostaje na swoim miejscu. Na codzień używam paletki cieni,ale sięgam również po eyelinery. Tutaj towarzyszą mi  Eyeliner z Rimmel
i cream Eyeliner E.L.F. Chociaż cały czas szukam tego idealnego !

Do rzęs używam nie pokonanej przez żadne inne mascary Rimmel Sexy Curves,która podkręca, pogrubia i podkręca rzęsy. Powiedziałabym,że daje efekt sztucznych rzęs a przy tym nie kruszy się. Szczoteczka jest idealnie dopasowana do oka.
Drugim nie dawno zakupionym przeze mnie tuszem jest wodoodporny tusz z  Chanel. Zwiększa maksymalnie objętość rzęs, wyglądają bardzo 'zmysłowo' są perfekcyjnie rozdzielone i wydłużone. 

                                                
Gdy sięgam już po rozświetlacz używam Benefit high beam. Daje satynowy połysk tworząc młodszą, świeżą i rozświetloną cerę. Można go dodawać także do podkładu lub kremu dla większego efektu.

                                                  
Uwielbiam czerwone usta,ale na co dzień stawiam na coś naturalnego. I moimi wybrankami stały się pomadki
 Bourjois Lovely Rouge  02 Rose Essential i pomadka MAC kolor: London Live. Wygląda idealnie na ustach, nie ważą się i nawilżają usta. Oczywiście nie zapominam o błyszczykach moimi ulubionymi są bezbarwny błyszczyk z H&M i koralowy błyszczyk z Rimmel. 

                   
          
Do nakładania podkładu i korektora często używam własnych paluszków ,które są nie zastąpione ;) ale pędzlami,które służą mi i jestem z nich bardzo zadowolona są to pędzle z USA Studio Basics. Kupiłam je w TkMaxx kosztowały około Ł7.
Polecam. 

                                             


Jestem bardzo ciekawa jaki jest wasz makijażowy niezbędnik ? 


I jeszcze filmik :


Buziaki,
Ania

piątek, 9 listopada 2012

Bo piżama to podstawa !

Cześć Dziewczyny !

W tym roku Primark zaszalał. Ma niesamowity wybór piżam, koszul nocnych, szlafroków,  mięciutkich skarpet, kapciuszków itp. Ceny są równie dość przyzwoite.
Żałuje,że nie zrobił zdjęć, ale całkowicie wyleciało mi z głowy. Nie wiem czy już wam mówiłam,ale uwielbiam przed świąteczny klimat w Londynie !
Mam już tyle upatrzonych rzeczy... pytanie:  czy mój portfel wytrzyma takie napięcie ? ;)

Znalazłam po długim poszukiwaniu spodnie do spania rozmiar 6-8 ( a o to ciężko,ponieważ wszystko poprzebierane) w piękne świąteczne wzorki i bałwanki?
Do tego zwykłą koszulkę i ciepłe skarpety,które sprawdzają się idealne na chłodne zimowe wieczory !  Grzeją za dwóch! 


              
Czy Wy też nie lubicie luźnych piżam ? I czy piżama ma dla Was jakiekolwiek znaczenie ? Dla mnie tak. Może to dziwne,ale ja muszę mieć dopasowaną piżamę... w luźnych czuje się jakoś dziwnie, chociaż zdaje sobie sprawę,że idę spać a nie na rewie mody ;))

                                        

PS. Macie może ochotę na konkurs ?

Buziaki,
Ania

poniedziałek, 5 listopada 2012

Shoes by New Look...


Cześć dziewczyny ! 

Ostatnio w moje ręce wpadły przepiękne i wygodne buty z New Look.
Zwykłe czarne na małym obcasie, z małymi srebrnymi kulkami po bokach.
Jedyna rzecz,która przeszkadzała mi w tych butach to ;frędzel; przy zamku,
dlatego postanowił,am go odpiąć.  Nie są moim ideałem,ale i tak są wspaniale.
Pasują do wszystkiego i ładnie prezentują się na stopach !
Czasami lubię minimalizm.



                        


                        


A jak Wam się podobają ?

PS. A na wieczór polecam Ulubieńców Października
                              

Buziaki,
Ania

sobota, 3 listopada 2012

Liz Earle - maseczka&tonik

Cześć Dziewczyny !

Zapewne pamiętacie jak już jakiś czas temu zamówiłam Liz Earle, Cleanse & Polish Hot Cloth Cleanser, a do tego dostałam w prezencie próbki 30ml toniku do twarzy i maseczki nawilżającej. Będąc we wrześniu na wakacjach  i w Polsce postanowiłam,że jest to idealna okazja aby przetestować te produkty. ;) 
 

                           

Zaczniemy od
Liz Earle, Instant Boost Skin Tonic .
Ogromny plus za zapach jest lekko-kwiatowy , nie powoduje podrażnień. Nie wysusza skóry. Odświeża,łagodzi i delikatnie rozjaśnia skórę. Nie zawiera alkoholu,przez co nie mamy uczucia ściągnięcia na twarzy, szybko się wchłania. Twarz wygląda na wypoczętą ;) Wyciąg z 
aloesu i nagietka rewitalizuje i zmiękcza skórę. Rumianek, ogórek i  witamina E ma za zadanie odświeżyć skórę.
Muszę przyznać,że całkiem przyj
emny w użyciu i chętnie skusiłabym się na pełno wymiarowe opakowanie.

                                

Drugim produktem,który otrzymałam jest
Intensive Nourishing Mask Treatment .
Maseczka przeznaczona jest do cery wrażliwej, suchej i wysuszonej.  Ma zadanie łagodzić, nawilżyć i dbać o naszą skórę. Delikatnie koi nasze zaczerwienione i wysuszone miejsca. Konsystencja jest gęsta,łatwo rozprowadza s na twarzy.
Zawiera masło shea i olej z nasion ogórecznika,który ma wzmocnić naturalną barierę skóry a jednocześnie ją nawilżyć. Wyciąg z róży odświeża i łagodzi podrażnienia oraz skórę twarzy i szyi.


Nałożyć na twarz i szyję i odpocząć przez 10-15 minut.
Po zmyciu maseczki letnią wodą, skórę zostaje dogłębnie nawilżona i miękka w dotyku.

Cieszę,się że dostałam akurat te dwa produkty, chociaż z drugiem strony cieszyłabym się ze wszystkiego. Cenię sobie firmę Liz Earle. Moja buźka,również ją polubiła ;)

Dla dziewczyn mieszkających w UK mam dobrą wiadomość. Firmę Liz Earle możecie znaleźć w Boots.


Czy Liz Earle znana jest w Polsce? Używacie tych kosmetyków?


Kisses,
Ania