poniedziałek, 17 czerwca 2013

Birchbox June 2013

W piątek dotarł do mnie Birchbox w nowej odsłonie bo pudełeczko tym razem nie jest różowe tylko pomarańczowe ;)
Po raz kolejny mam wrażenie,że Birchbox czyta w moich myślach, ponieważ zawsze gdy czekam na pudełeczko myślę sobie co bym chciała ! I tataram...
Oprócz kosmetyków Birchbox obdarował nas widokówkami z różnych części świata,które oczywiście możemy wysłać.

                                   

Jedynym produktem,z którego nie jestem zadowolona  jest lakier do paznokci o niby pastelowym kolorze(dostałam 2)  wpadającym w ekri, biel... sama  nie wiem jaki to kolor. Nie wiem czy będę go używać,ponieważ nie czuje się dobrze w takich kolorach,ale zobaczymy;)
Jeżeli nie,to na pewno się nie zmarnuje ;)

A co dostałam?
* Protect&Detangle Ł15.00
Spray do włosów przeciw promieniom UVA

* Coola Ł26
Filtr do twarz ogórkowy SPF 30

*Noble Isle Ł20.00
żel po prysznic

*Color Club+Birchbox Ł10.00
lakier do paznokci x2 kolor Mod in Manhattan


*ModelCo
Eye Define Eye Pencil Ł14.00

                             

                             



Ania.                              

niedziela, 2 czerwca 2013

RMK Cleansing Balm

Nie tak dawno jak w Marcu subskrybowałam pierwsze pudełeczko Birchbox, w którym otrzymałam próbkę pewnego kosmetyki,który od razu mnie zainteresował.
Oczywiście nie testuje wszystkich kosmetyków od razu,ponieważ wszystko czeka u mnie na swoją kolej zwłaszcza kiedy chodzi o pielęgnacje twarzy, nie lubię mieszkać i nakładać wszystkiego na raz.

RMK Cleansing Balm  jest to nic innego jak olej w formie tak jakby wosku, albo zbitego balsamu,który pod wpływem ciepła tzn kiedy nakładamy go na twarz rozpuszcza się i  w błyskawiczny sposób odżywia i oczyszcza naszą twarz. Balsam jest przeznaczony do wszystkich rodzajów cery,nawet tej dojrzałej. 
Wzbogacony jest  Damascus Rose oil, który  pomaga naprawiać skórę, łagodzi podrażnienia, stany zapalne i wszelakie wypryski,a także w delikatny sposób relaksuje naszą skórę twarzy .
Dodatkowymi składnikami,które również maja wpływ na nasza cerę to olej z awokado i pestek winogron. Odżywiają i nawilżają naszą skórę. Dzięki bogatej konsystencji, balsam bardzo dobrze radzi sobie z każdym makijażem nawet tuszem do rzęs, a nasza skóra pozostaje miękka,idealnie oczyszczona i nawilżona. 


                                     
Nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim produktem,ale muszę bez bicia powiedzieć, że skradł moje serce ! Dawno,dawno nie miałam nic tak dobrego i skutecznego jeżeli chodzi o oczyszczanie mojej cery a także o jej nawilżenie. Skóra była naprawdę jedwabista w dotyku, nie potrzebowałam nawet małej dawki kremu... Zauważyłam również,że bardzo dobrze radził sobie z bliznami po drobnych krostkach,a także w delikatny sposób jakby zapobiegał pojawieniu się nowych. 
Ale to co mnie najbardziej urzekło to stan mojej twarzy po aplikacji tego balsamu, w mgnieniu oka znikały zaczerwienienia , robiła się tak jakby jednolita i zostawała  pięknie oczyszczona.
Tak jak wspomniałam wcześniej jest to olej w postaci balsamu mocno zbitego (albo wosku),który po nałożeniu na twarzy roztapia nastepnie wykonujemy delikatny masaż i zmywamy letnią, nie gorąco wodą. 

W próbce otrzymałam  25g,wystarczyło mi to na ponad miesiąc używania codziennie wieczorem,jest wydajny, zapach jest bardzo delikatny i w żaden sposób nie przeszkadza w aplikacji. Możemy wyczuć delikatną nutę różaną. Kolor balsamu jest również deliaktnie różowawy.
           (źródło Birchbox)        
Skład:
Hydrogenated Polydecene, Caprylic/Capric Triglyceride, Ethylhexyl Palmitate, PEG-20 Glyceryl Tri Isostearate, Paraffin, Diphenylsiloxy Phenyl Trimethicone, Synthetic Wax, Fragrance (Parfum), Microcrystalline Wax (Cera Microcristallina), Hydrogenated Microcrystalline Wax, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Simmondsia Chinensis (Buxus Chinensis) Seed Oil, Vitis Vinifera (Grape) Seed Oil, Ethylene/Propylene copolymer, Polyethylene, 2-Ethylhexyl Dimethoxybenzylidene Dioxoimidazolidine Propionate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Dimethoxy Di-p-Cresol, Hydrogenated Polyisobutene, Phytosteryl/Behenyl/Octyldodecyl Lauroyl Glutamate, Ethylhexyl Hydroxystearate, BHT, Lauroyl Lysine, Tocopherol, Citronellol, Geraniol, Red 7 (CI 15850:1).
 
                                         
Używanie tego cuda , było bardzo przyjemne,ponieważ nakładając je na moją twarz miałam wrażenie,że moja skóra właśnie takiego ' luksusu' potrzebowała.  I wyglądała lepiej tzn została nawilżona,dobrze oczyszczona ,zrelaksowana oraz jedwabista w dotyku.

W oryginalnym opakowaniu możemy dostać 100g produktu za 29Ł.  (około 150zł)
ale uwierzcie mi,że warto !

Ja chyba skuszę się na oryginalne opakowanie. ;)

Dziewczyny mieszkające w UK mogą zamówić m.in na stronie http://www.beautybay.com/skincare/rmk/cleansingbalmm/
a w Polsce http://alejka.pl/rmk-cleansing-balm-100g-3-3oz.html


Używacie takiego typu produkty? Jeżeli tak to może polecacie coś równie godnego uwagi.
 

Ania.