niedziela, 31 marca 2013

Inspiracje- Włosy.

Większość z Nas marzy o pięknych,mocnych,błyszczących,zdrowych i długich włosach... mogłabym tak wymieniać i wymieniać w nieskończoność. Każda z nas może to osiągnąć,ale oczywiście coś za coś  ;)
Przede wszystkim potrzebna jest odpowiednio dobrana pielęgnacja skóry głowy i włosów, cierpliwość i chęci !
Już nie długo na moim blogu będziecie mogły zobaczyć jak ja dbam o włosy,jakich produktów używam, co polecam, domowe maseczki,płukanki i jak powinnyśmy w ogóle się za to zabrać.
Dzisiaj jednak inspiracje, nie ukrywam,że takie włosy podobają mi się najbardziej i sama dążę do takiego celu. Chociaż już dużo nie brakuje ;)
Enjoy !


 

                   


   







 Kisses,
Ania














niedziela, 24 marca 2013

Avene, Hydrance Optimale Riche SPF 20

Już od dłuższego czasu szukałam jakiegoś fajnego kremu nawilżającego  i trafiłam na Avene. 
Nie znam wszystkich produktów tej firmy,ale myślę,że mogłabym spokojnie używać tylko tych kosmetyków... 

Dlaczego?
Ponieważ Avene to francuska marka dermokosmetyków opartych na bazie wody termalnej stworzonych w trosce o skórę wrażliwą.
Avene oferuje preparaty nawilżające (Hydrance), do skóry przetłuszczającej się, mieszanej i trądzikowej (Cleanance), dermokosmetyki do skóry skłonnej do zaczerwienień (Antirougeurs, Diroseal), podrażnionej, uszkodzonej (Cicalfate), suchej (Cold Cream), a także znakomite preparaty do skóry dojrzałej (Eluage, Ystheal +), kosmetyki dla mężczn oraz do pielęgnacji ciała (Trixera). Osoby z wyjątkowo wrażliwą skórą znajdą też szeroką gamę preparatów do makijażu (Couvrance) oraz demakijażu (np. Avene płyn micelarny). 

Ok,powróćmy do samego kremu.
Hydrance Optimale Riche ( z filtrem spf 20) przeznaczona jest do cery wrażliwej suchej lub bardzo suchej a także odwodnionej.   Konsystencja kremu jest lekka ale zarazem bardzo bogata w składniki, bezzapachowa, bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu, jest idealny pod makijaż !
Twarz po nałożeniu kremu jest miękka, nawilżona a przede wszystkim krem lekko niweluje zaczerwienienia.
Używanie go to dla mnie czysta przyjemność. 


Jakie składniki zawiera krem?
Meiboserine - kompleks białkowy imitujący działanie wydzieliny gruczołów tarczkowych ( meibum), który znacznie ogranicza parowanie wody ze skóry
- lipo-mucine like - składnika nawilżającego naśladującego elementy składowe filmu łzowego, umożliwiającego wnikanie składników nawilżających,
- woda termalna Avene o właściwościach kojących i łagodzących podrażnienia,
- Pre-Tokoferyl chroni dodatkowo skórę przed wolnymi rodnikami
Krem zawiera także glicerynę i olej z masłosza.

                               

Komu polecam ?
Na pewno wszystkim dziewczynom,które borykają się ze skóra wrażliwą,suchą a nawet odwodnioną.
Nie wiem jak sprawdzi się na skórze tłustej albo problematycznej, ale wydaje mi się,że jest tak lekki,ze nie powinien zaszkodzić.

Po 2 miesiącach stosowania,bardzo go polubiłam, przede wszystkim za to,że poprawiła się kondycja mojej skóry , jest promienna i nawilżona a także w części niweluje zaczerwienienia i podrażnienia ;)) Krem jest Hypoalergiczny i  niekomodogenny. I również ogromny plus za wysoki spf 20 i opakowanie w tubce,która bardzo ułatwia aplikacje kremu.

Tubka zawiera 40ml, cena około: 50zł / 11Ł
Jeżeli macie ochotę poczytać o wodzie termalnej Avene --> KLIK

Lubicie kosmetyki Avene ? A może znacie coś,na co również warto zwrócić uwagę?


Buziaki,
Ania

środa, 20 marca 2013

TAG: Ile ''warta'' jest Twoja twarz? pielęgnacja


Dzisiaj TAG, który najchętniej czytam u innych dziewczyn .  Ile ''warta'' jest Twoja twarz? tym razem nie makijaż a pielęgnacja.
(kosmetyki do makijażu możecie zobaczyć : TUTAJ
Chcę Wam pokazać jakich kosmetyków używam do pielęgnacji twarzy na co dzień, i z nie którymi z nich zostanę już chyba na zawsze. 

                                  

Są to kosmetyki,których używam codziennie rano i wieczorem, a także 1 w tygodniu.
W większości nie będę się zbytnio rozpisywać na ich temat, bo o większości już wspomniałam na blogu
( podam wam linki. )

1) Tonik nawilżający Lirene KLIK    cena : Ł3

2) Płyn micelarny Larens z kolagenem,witaminą C i aloesem. Nie zawiera parabenów.  Posiada lekką, nietłustą konsystencję i piękny zapach. Bardzo dobrze zmywa makijaż.    cena ok. Ł8

3) Żel do mycia twarzy Origins z białą herbatą.     cena :Ł17

4) Krem pod oczy Ziaja       cena: Ł2

5) Krem pod oczy Origins , najlepszy krem jaki kiedykolwiek miałam okazję używać !
Już nie długo będzie recenzja.      cena: Ł21

6) Krem Avene, Hydrance Optimale Riche spf20
(Krem nawilżający do cery suchej i bardzo suchej z filtrem UV)

Świetne właściwości nawilżające, szybko się wchłania, idealny pod makijaż. Lekka formuła,bezzapachowy.
Jeden z moich ulubionych kremów nawilżających !     cena Ł14,50

7)
Larens Care NIGHT CREAM- krem na noc 50ml  z kolagenem i kwasem hialuronowym. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem tego kremu, świetnie radzi sobie jeżeli chodzi o nawilżanie, pięknie pachnie, szybko się wchłania a przede wszystkim twarz zostaje wypoczęta i odświeżona.   cena: Ł10


8)
Angels On Bare Skin-LushKLIK  cena : Ł6   

9)
Lush, Oatifix Fresh (Maseczka do cery suchej)
Banany,migdały,owies = to moja skóra uwielbia ! Maseczka jest po prostu genialna. Świetnie nawilża, pięknie pachnie
i bardzo dobrze radzi sobie z zaczerwieniami skóry.     cena: Ł5

10) Avene, TriAcneal (Krem na niedoskonałości skóry i zmiany trądzikowe)  cena: Ł23 udało mi się go kupić w promocji za około Ł12
Używam go w szczególnych przypadkach,gdy zaskoczy mnie jakiś nie przyjaciel. 


                                            Podliczając tą imprezę wyszło :               
                                                               Ł 98,50 

Czy to dużo? Myślę,że większość z tych produktów jest warte swojej ceny.
Zauważyłam również znaczą poprawę mojej cery od kiedy używam regularnie tych samych kosmetyków i nie wprowadzam żadnych 'drastycznych' zmian.

Jestem ciekawa : Ile ''warta'' jest Twoja twarz?   ;))



Buziaki,
Ania

piątek, 15 marca 2013

Birchbox Marzec'2013 - pierwsze wrażenia.

Nigdy nie subskrybowałam takiej formy powiedzmy 'zakupu' pudełeczek ponieważ,po obejrzeniu filmików co się w nich znajduje jakoś nie byłam z nich zadowolona (wirtualnie).
Strasznie w Glossy Box'ie jak się nie mylę denerwuje mnie 'faworyzacja' innych blogerek.
Mam na myśli,że każda dostaje inne produkty a przecież płacimy te same pieniądze... prawda? ;)




Skusiłam się na subskrypcje pudełeczka Birchbox. Pudełeczko dostępne jest we Francji,USA i UK.
Dlaczego? Spodobały mi się firmy z którymi współpracują i produkty,które możemy dostać.
Pudełeczko kosztuje Ł10+2,50 przesyłka.

Co znajduje się w pudełku?
Oczywiście jak w każdym jednym parę słów wstępu,gazetka, i najbardziej oczekiwane cuda!



                                     

Jak pierwsze wrażenia? Jestem bardzo zadowolona ;)

Dostałam same perełki.
*Przede wszystkim cieszę się z eyelinera,które z resztą poszukiwałam i planowałam kupić. (Laura Geller)
*Kolejną rzeczy,która mnie bardzo ciekawi jest to żel jakby w wosku firmy RMK,który smarujemy jak krem na twarzy i zmywamy wraz z naszym makijażem i wszystkimi zanieczyszczeniami wodą.
*Krem firmy Yu-Be do skóry suchej,która wymaga szczególnego nawilżenia
*Balsam z olejkiem arganowym
*Próbkę perfum Molton Brown
*czekoladki Lindt
*serum +maska z firmy Sanctuary (słyszałam mnóstwo dobrego o tej firmie )

Dziewczyny mieszkające w UK, mogą złożyć zamówienie na stronie : https://birchbox.co.uk/


Lubicie takiego formy subskrypcje? Macie jakieś swoje ulubione pudełeczka?

Buziaki,
Ania


poniedziałek, 11 marca 2013

Ulubiony Tonik nawilżająco - oczyszczający

Cześć Dziewczyny !

Nie wiem dlaczego jeszcze nic nie pisałam o moim ulubionym toniku z Lirene,którego używam od dłuższego czasu i tak myślę,że już ze mną pozostanie.

Nie znoszę mleczek, nie wiem dlaczego ale strasznie denerwuje mnie ich konsystencja...  jeżeli chodzi o tonik to też jakoś nigdy za nim nie przepadałam,ale od kiedy spróbowałam Lirene stwierdziłam ; to jest to !

                                  
Zacznę może od pięknego zapachu,który jest bardzo delikatny,ale długo wyczuwalny na skórze a to zasługa wyciągu z  aloesu, ekstraktu z ogórka i lipy.
Tonik przeznaczony jest do każdego rodzaju cery, która wymaga głębokiego nawilżenia i odświeżenia. Tonik usuwa pozostałości makijażu, przywracając skórze twarzy naturalną równowagę kwasową. Sprawia, że staje się ona miękka w dotyku i odpowiednio przygotowana do dalszych zabiegów pielęgnacyjnych. Odpowiedni dla cery w każdym wieku. 

Dla jakiego wieku?
20-60+
Jak działa? 
Zawarty w formule aktywny ekstrakt z ogórka w połączeniu z wyciągiem z aloesu doskonale nawilża, delikatnie chłodzi i rozjaśnia naskórek. Połączone działanie obu składników intensywnie nawilżając naskórek, zapobiega przesuszeniu zewnętrznej warstwy skóry i likwiduje uczucie „ściągnięcia”. Aloes dodatkowo łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację naskórka oraz działa wygładzająco. Alantoina przywraca naskórkowi aksamitną gładkość i miękkość. Ekstrakt z lipy głęboko oczyszcza, kondycjonuje i poprawia oddychanie komórkowe. Skóra twarzy odzyskuje witalność i blask, staje się gładka i aksamitna w dotyku.
 

Ja używam go codziennie rano,zaraz po przebudzeniu. Zaraz czuje zastrzyk energii !
Po czym nakładam krem nawilżający i przechodzę do makijażu ;)

Jest to moja kolejna buteleczka, tonik jest na prawdę bardzo wydajny.
Jeżeli nie znalazłyście jeszcze toniku idealnego, to śmiało mogę go polecić ! 
Wielkim plusem jest to,że tonik nie wysusza cery, zostaje miękka,odświeżona i nawilżona. 
Kolejnym plusem jest jego cena , to koszt około 15zł za 200ml  ;))

Miałyście do czynienia z tym tonikiem ? A może  polecacie coś,równie godnego?



Buziaki,
Ania

środa, 6 marca 2013

Pukka Herbs.

Cześć Dziewczyny !

Nie wiem czy wiecie ale uwielbiam herbatę,w każdej postaci. Mogę śmiało powiedzieć,że jestem herbato-maniaczką ! 

Nie dawno trafiłam na herbaty Pukka.
Pukka w języku hindi oznacza doskonały, najwyższej jakości i odzwierciedla całą filozofię firmy i produktów przez nią tworzonych. Rośliny używane do produkcji są zawsze najwyższej jakości, uprawiane bez użycia pestycydów, a w czasie produkcji nie są dodawane żadne syntetyczne konserwanty.
Pukka używa wyłącznie certyfikowanych ekologicznych składników, całkowicie wegetariańskich, pochodzących ze zrównoważonych źródeł.  Ścisła współpraca z rolnikami przy projektach mających na celu ochronę zagrożonych gatunków roślin oraz troska o dobre kontakty i uczciwe ceny dla spółdzielni rolniczych to podstawowe priorytety firmy.
Wszystkie produkty Pukka posiadają ekologiczny certyfikat Soil Association.

                                


Jak same widzicie samo zdrowie! Ja złożyłam zamówienie on-line,ponieważ nie wiedziałam,że można je dostać również w sklepach tj: Tesco,Holland&Barrett, jak i również z organicznymi produktami.
Koszt herbatki to około: Ł2,29

Wybrałam :Morning Time,Night Time,Harmonise,Cleanse.  Przyznam,że wybór jest oszałamiający!
Jak bym miała tylko miejsce biorę wszystko ;)


Herbatki kuszą nie tylko smakiem,bo przyznam,że jest wyjątkowy,ale również opakowaniami które są zrobione z wyobraźnią- to właśnie wyróżnia je od innych.

Moimi ulubionymi stały się Harmonise i Night Time. Każda ma swój wyjątkowy smak.

Kobieca Harmonia
Mieszanka ziół o fantastycznych wlaściwosciach regulujących, wzbogacona korzeniem Shatavari, polecana szczególnie dla kobiet.
  • Róża, hibiskus i wanilia pomaga w procesie odmłodzenia
  • kwiaty rumianku mają właściwości kojące i przywracające równowagę
  • Shatavari wspomaga zdrowie kobiet

    Skład: Kwiaty rumianku, korzeń Shatavari( Indian Asparagus) , kwiaty hibiskusa (20%), kwiaty róży (10%), korzeń lukrecji, laska wanilii (5%)
  •  Bez kofeiny. 100% składników pochodzi z ekologicznych ,zrównoważonych upraw.




Ekologiczna Herbata Night Time
Na spokojny sen
Ekologiczne kwiaty owsu, lawendy, limonki i kozłka lekarskiego
Herbata Night Time to unikalna mieszanka ziół sprzyjająca  wieczornemu relaksowi.  Ta herbata  ułatwi zaśnięcie i spokojny sen a rano wstaniesz wypoczęty.
  • Kwiaty Owsu uspakajają i odżywiają
  • Lawenda Relaksuje
  • Kwiat Limonki działa kojąco na umysł

Bez kofeiny. 100% składników pochodzi z ekologicznych ,zrównoważonych upraw.
Sposób przygotowania: Zaparzaj przez co najmniej  5 minut świeżo zagotowaną ,lekko ostudzoną wodą.



Jak  tylko mi się skończą, to biegnę po następne !
Oficjalna strona w UK,gdzie możecie poczytać i zamówić : http://www.pukkaherbs.com/
Strona w PL gdzie jest naprawdę spory wybór: http://natural4you.pl/


                           Piłyście te herbatki? Znacie  w ogóle tą firmę?

                                                                         
Buziaki,
Ania

poniedziałek, 4 marca 2013

Angels On Bare Skin-Lush.

Cześć Dziewczyny !

 Nigdy nie ciągło mnie do naturalnych peelingów, nie wiem czemu ale jakoś omijałam je z daleka.
Już jakiś czas temu będąc w Lush postanowiłam,że wypróbuje jakiś peeling do twarzy , pani była tak przemiła,że bez problemu pomogła mi z wyborem.  Szukałam czegoś najlepiej do skóry suchej i wrażliwej.




Wybrałam   Angels On Bare Skin- to naturalna złuszczająca i oczyszczająca pasta do mycia twarzy, składająca się głównie ze zmielonych migdałów i kompozycji olejków. 
Po otwarciu pudełeczka od razu poczujemy mocny zapach lawendy, zaraz za nią migdały.
I nie każdemu może to się spodobać, szczerze mówiąc musiałam się do tego zapachu przyzwyczaić, gdyż nie przepadam za lawenda.
Już po pierwszym użyciu, byłam zachwycona działaniem  !
Delikatny jak pocałunek anioła. Formula oparta na drogiej, średniowiecznej recepturze. 
Produkt nadaje się do każdego typu cery. 


 Jest bardzo wydajny, wystarcza mała kuleczka aby rozsmarować ją na twarzy. Zapach  nie przeszkadza podczas nakładania(myślę,że to  już kwestia przyzwyczajenia)
Twarz zostaje pięknie oczyszczona i nawilżona, dzięki zawartości migdałów i olejków. Kolor skóry jest jednolity a jednocześnie bije świeżością. Dodatkowy plus za to,że pasta niweluje zaczerwienienia, z którymi się borykam zwłaszcza na polikach. Nie zostawia na skórze tłustego filmu ani ściągniętej skóry.
Twarz zostaje nawilżona,oczyszczona i przyjemna w dotyku.

Jak na razie jedynym minusem jest bardzo krótka data ważności (3miesiące) .

 Jak używamy pasty?
Wystarczy odrobinę pasty wziąć i rozetrzeć z wodą na dłoni, po czym nakładamy na twarz i musujemy.


Skład:
 
Ground Almond (Prunus Dulcis), Glycerine, Kaolin, Water (Aqua), Lavender Oil (Lavandula Augustifolia), Rose Absolute (Rosa Damascena), Chamomile Oil (Anthemis Nobilis), Tagetes Oil (Tagetes Minuta), Benzoin Resinoid (Styrax Benzoin), Lavender Flowers (Lavandula Augustifolia), *Limonene, *Linalool

* Occurs naturally in Essential Oils



Używam  tej pasty 2 razy w tygodniu. Jak na razie nie wyobrażam sobie bez niej mojej pielęgnacji twarzy.
Kosztował około 6Ł.

A co wy myślicie o tym peelingu ? Lubie produkty Lush? 


Buziaki,
Ania